tkanie w plenerze to duża frajda. Jeśli ktoś lubi przyrodę i dawne budowle to pewnie spodobałoby mu się pod zamkiem w Inowłodzu. Miałem tę przyjemność rozłożyć swoje krosno właśnie tuż przy zamku. Myślę ,że wprawki tkackie dały wiele radości zwiedzającym zamek. Bardzo cieszę się ,że zainteresowali się tkacką robotą okoliczni mieszkańcy a zwłaszcza Klara i Jej rodzina. Klara z Bratem tkali z dużym zapałem a kiedy było potrzeba pomogli w czasie deszczu .Dzięki znajomości z Nimi , kozom z pobliskiej zagrody i burzy, która zakończyła to popołudnie pobyt w Inowłodzu będzie niezapomniany.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz